|
|
|
Quinton Rampage Jackson

Przygodę z MMA rozpoczął w wieku 21 lat od udziału w małych, lokalnych
galach. Olbrzymia siła i umiejętności zapaśnicze umożliwiają mu stosowanie
efektownych rzutów, które to stają się szybko jego znakiem rozpoznawczym.
Dzięki wielu odniesionym zwycięstwom został zaproszony do Pride FC.
Już w
swoim debiucie w tej organizacji, w lipcu 2001 roku, zmierzył się z bardzo
trudnym przeciwnikiem - Kazushim Sakurabą, idolem japońskiej publiczności.
Mimo, że kilkakrotnie rzucił o ring Japończykiem, musiał się poddać kiedy
Sakuraba założył mu duszenie zza pleców. Jednak Jackson nie zraził się
porażką i po serii zwycięstw, stanął do walki z Kevinem Randlemanem. Jej
zwycięzca miał walczyć z mistrzem wagi półciężkiej Wanderleiem Silvą, który
obserwował ten pojedynek z widowni. Quinton wygrał przez nokaut, a po walce
wdał się w kłótnię i przepychankę z Silvą, który wtargnął na ring. Do walki
z Silvą jednak nie doszło, ale w 2003 roku Jackson wziął udział w turnieju
Grand Prix.
W półfinale niespodziewanie zdemolował gwiazdę UFC Chucka
Liddella, a w finale wreszcie zmierzył się z Wanderleiem Silvą. Jednak
przegrał przez nokaut, po otrzymaniu 16(!) ciosów kolanem w głowę. Mimo to
utrzymał się w czołówce najlepszych zawodników wagi półciężkiej, a po
wspaniałym zwycięstwie w walce z Ricardo Aroną, którą zakończył
spektakularnym rzutem, stanął do rewanżu z Silvą. Ich druga walka stoczona
w październiku 2004 roku zapisała się w historii Pride jako jedna z
najlepszych. Przez dwie rundy trwała niesamowita wymiana ciosów, zarówno w
stójce, jak i w parterze, a Jackson był bliski zwycięstwa kiedy zajął
dogodną pozycję i zaczął zadawać Silvie groźne ciosy. Jednak zakończenie
walki uniemożliwił mu gong kończący pierwszą rundę. Pod koniec drugiej
rundy, po otrzymaniu potężnego prawego haka i ciosu kolanem, został bardzo
ciężko znokautowany, dopiero po kilku minutach był w stanie podnieść się z
ringu o własnych siłach. W 2005 roku ponownie wystartował w turnieju Grand
Prix, ale tym razem już w pierwszej rundzie został znokautowany przez
Mauricio "Shoguna" Rue.
Po tej porażce stoczył jeszcze jedną walkę w Pride,
a następnie przeniósł się do UFC. Już w drugiej walce w tej organizacji, w
maju 2007 roku, zmierzył się z mistrzem wagi półciężkiej Chuckiem
Liddellem. Liddell, który od czasu porażki z Jacksonem wygrał przez nokaut
siedem kolejnych walk i to z takimi gwiazdami jak: Tito Ortiz, Randy
Couture czy Renato Sobral, uchodził za zdecydowanego faworyta. Jednak już w
pierwszej rundzie Quinton silnym ciosem posłał go na deski a następnie
skończył walkę ciosami w parterze. Trzy miesiące później stanął do walki z
Danem Hendersonem, posiadaczem pasa mistrzowskiego wagi półciężkiej Pride,
który pas ten odebrał Wanderleiowi Silvie.
Jackson, po pięciu zaciętych
rundach, zwyciężył przez jednogłośną decyzje sędziów, stając się tym samym
pierwszym posiadaczem zunifikowanego pasa mistrzowskiego. Następnie
zdecydował się zostać trenerem jednej z drużyn w realiy-show "The Ultimate
Fighter 7". Drugim trenerem został Forrest Griffin i, zgodnie z niepisaną
tradycją, to zapewne on będzie kolejnym przeciwnikiem Jacksona.
|
|
|
|